Koraliki, szydełko, włóczki, biżuteria i papierowa wiklina to tylko część z moich zainteresowań. W każdy projekt wkładam wiele pracy i część swojego serca. :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletka. Pokaż wszystkie posty
piątek, 20 lutego 2015
Koralikowanie
Zamieściłam już na blogu kilka prac wykonanych metodą sznura szydełkowo-koralikowego. Jest to jedna z moich największych pasji. Tworzenie biżuterii sprawia mi ogromną przyjemność, a efekty mojej pracy pojawią się na tym blogu jeszcze nie raz.
Testowałam wiele rodzajów szklanych koralików i zdecydowanie najbardziej lubię pracować z japońskimi TOHO. Szczególną sympatią darzę te w rozmiarze 11/o oraz TOHO Treasure. Mam nadzieję, że biżuteria tworzona przeze mnie z pasją podoba się Wam. Część z zaprezentowanych w poprzednich wpisach bransoletek znalazła już swoich właścicieli, jednak na życzenie mogę wykonać podobne. :)
sobota, 14 lutego 2015
pasteLOVE
Sobotni poranek to idealna pora na szydełkowanie :) Walentynki zainspirowały mnie do sięgnięcia po kolory pasteLOVE. Miętową bransoletkę zrobiłam dla kuzynki przy użyciu koralików TOHO 11/o w kolorze Ceylon Celery.
poniedziałek, 2 lutego 2015
Serduszko
W poprzednim wpisie napisałam o różnicy w wielkości poszczególnych koralików szklanych "no name". Myślę, że powyższe zdjęcie dobrze ją obrazuje. Koraliki, które kupiłam przez Allegro teoretycznie powinny być w rozmiarze 11/0... teoretycznie. Jak widać, koraliki matowe bardzo różnią się wielkością od nieprzezroczystych koralików beżowych.
Jako osoba z artystycznym zacięciem, potrafiłam przekuć wadę materiału na jego zaletę. Powstała bransoletka z ciekawym, trójwymiarowym wzorem :) Powędrowała ona do mojej mamy, która jest z niej bardzo zadowolona.
Jako osoba z artystycznym zacięciem, potrafiłam przekuć wadę materiału na jego zaletę. Powstała bransoletka z ciekawym, trójwymiarowym wzorem :) Powędrowała ona do mojej mamy, która jest z niej bardzo zadowolona.
sobota, 31 stycznia 2015
Perłowa bransoletka
Swoją przygodę z techniką szydełkowo-koralikową rozpoczęłam od zakupionych w pasmanterii szklanych koralików. Były dość tanie, niestety nie wiem, jaka firma je wyprodukowała. Koraliki znacząco różniły się od siebie wielkością, ale ostateczny efekt jest przyjemny dla oka. Pierwszą wykonaną przeze mnie bransoletkę zdobi zawieszka z liściem oraz szklana perełka.
Na początku nie chciałam inwestować w droższe koraliki TOHO czy Miyuki, ponieważ nie byłam przekonana, czy to będzie moja nowa pasja... a jednak ;) Moim zdaniem korzystanie z tańszych zamienników wymaga dużo więcej uwagi i czasu przy wykonywaniu bizuterii. Wiąże się to z faktem, że jakością odbiegają od japońskich odpowiedników, więc dobranie koralików podobnej wielkości i nawleczenie ich na kordonek/nić/żyłkę trwa dłużej.
Efekt końcowy jest zależny w dużej mierze od tego, czy uda nam się wyszukać koraliki wystarczająco zbliżone wielkością. Należy też pamiętać o tym, że różnice wielkości będą mniej widoczne przy zastosowaniu koralików jednego rodzaju i koloru oraz zbliżonego kolorystycznie kordonka/nici.
Na początku nie chciałam inwestować w droższe koraliki TOHO czy Miyuki, ponieważ nie byłam przekonana, czy to będzie moja nowa pasja... a jednak ;) Moim zdaniem korzystanie z tańszych zamienników wymaga dużo więcej uwagi i czasu przy wykonywaniu bizuterii. Wiąże się to z faktem, że jakością odbiegają od japońskich odpowiedników, więc dobranie koralików podobnej wielkości i nawleczenie ich na kordonek/nić/żyłkę trwa dłużej.
Efekt końcowy jest zależny w dużej mierze od tego, czy uda nam się wyszukać koraliki wystarczająco zbliżone wielkością. Należy też pamiętać o tym, że różnice wielkości będą mniej widoczne przy zastosowaniu koralików jednego rodzaju i koloru oraz zbliżonego kolorystycznie kordonka/nici.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




